Dieta2 min20 marca 2024Autor: Anna Dymarz

Nutri-Score: Dlaczego zielona litera A nie oznacza zdrowia?

System Nutri-Score miał zrewolucjonizować zakupy, ale w praktyce bywa pułapką myślową dla konsumentów. Dowiedz się, dlaczego ultraprzetworzona żywność otrzymuje najwyższe noty, podczas gdy wartościowe produkty lądują na dole skali. Sprawdź, jak czytać składy, by nie dać się zwieść pozorom.

Nutri-Score: Dlaczego zielona litera A nie oznacza zdrowia?

Kolorowe literki od zielonego A do czerwonego E na frontach opakowań miały zrewolucjonizować nasze zakupy. System Nutri-Score powstał z myślą o prostocie: wchodzisz do sklepu, rzucasz okiem na etykietę i od razu wiesz, co wrzucić do koszyka. Teoria brzmi świetnie, ale w praktyce ten system tworzy ogromną pułapkę myślową.

Zielona litera „A” wcale nie oznacza, że dany produkt jest automatycznie zdrowy, odżywczy i bezpieczny dla Twojego organizmu.

Jak działa Nutri-Score w praktyce?

Główny problem tkwi w mechanice oceniania. System porównuje produkty wyłącznie w obrębie tej samej kategorii, zestawiając ich ogólny profil makroskładników (kalorie, cukry proste, tłuszcze nasycone czy sól kontra błonnik, białko, warzywa i owoce).

W praktyce prowadzi to do absurdów:

  • Przetworzone płatki śniadaniowe mogą z dumą nosić zielone A tylko dlatego, że producent obniżył w nich zawartość tłuszczu i dodał trochę błonnika, wypadając lepiej niż inne słodzone płatki z oceną D. Wciąż jednak pozostają produktem naładowanym cukrem i sztucznymi dodatkami.
  • Wysokoprzetworzona żywność pełna zagęszczaczy, emulgatorów, słodzików czy syntetycznych barwników regularnie dostaje oceny A lub B, maskując swój fatalny skład laboratoryjnie dopasowaną formułą.

Czego ten system zupełnie nie widzi?

Algorytm Nutri-Score całkowicie ignoruje to, co w diecie kluczowe: stopień przetworzenia żywności oraz jej gęstość biologiczną.

  • Brak oceny mikroelementów: Nie uwzględnia witamin, minerałów, polifenoli ani przeciwutleniaczy.
  • Ślepota na chemię: Ignoruje konserwanty, polepszacze smaku i sztuczne słodziki.
  • Karze wartościowe tłuszcze: Prawdziwe, jednoskładnikowe produkty o potężnych właściwościach prozdrowotnych – jak oliwa z oliwek z pierwszego tłoczenia, masło, tłuste ryby czy sery długodojrzewające – często dostają żółte lub czerwone noty (D lub E) wyłącznie z powodu wysokiej gęstości kalorycznej i zawartości tłuszczu.

Jak kupować mądrze i nie dać się zwieść etykietom?

Zamiast ufać uproszczonym literkom na froncie pudełka, odwróć opakowanie. Prawdziwa wartość kryje się w krótkiej liście składników.

  • Zasada prostoty: Im krótszy i bardziej zrozumiały skład, tym lepiej.
  • Stopień przetworzenia: Szukaj produktów bazowych, jednoskładnikowych, które nie potrzebowały fabryki chemicznej, by dobrze smakować.
  • Wsparcie technologią: Jeśli gubisz się w nazwach zagęszczaczy i konserwantów, skorzystaj z aplikacji do skanowania składów (np. Zdrowe Zakupy, Yuka czy Fitatu), które weryfikują konkretne substancje dodatkowe pod kątem ich szkodliwości.

Świadome wybory żywieniowe wymagają odrobiny uwagi, ale Twój metabolizm i samopoczucie szybko Ci za to podziękują.

Komentarze klubowiczów